Moja córka wychodzi za mąż. Jest w ciąży , cieszymy się bardzo. Pomimo młodego wieku że zostaniemy dziadkami. Chłopak, przyszły zięć nie bardzo chciał zakładać rodzinę. Chodził na studia nie chciał ich przerywać. Ale po rozmowach z rodzicami i z nami w końcu się zdecydował. Nawet zaczął się cieszyć że zostanie tatą. Ja jednak coś nie bardo się czułam. Podczas bieganiny przed weselnej nie raz zrobiło mi się słabo. Jestem przemęczona myślałam, bo innej myśli nie dopuszczałam do siebie. W tym wieku być w ciąży to nie możliwe. Dorosła córka, myśli że będą babcią , nie to nie może być prawda. W gabinecie lekarza szybko dotarło do mnie że jednak jestem w ciąży. Usłyszałam że ciąża przebiega na razie jak na ten moment dobrze. Płód rozwija się prawidłowo. Domownicy nic jeszcze o tym fakcie nie wiedzą. Co powie mąż , jak zareaguje moja dorosła ciężarna córka. Usiadłam w parku na ławce. Podeszła do mnie staruszka taka miła .Dlaczego pani płacze i jest smutna. Wyznałam tej obcej kobiecie, o ciąży.
Na zabawie pokłóciłam się z chłopakiem i mimo protestów ze strony koleżanek poszłam sama do domu . Droga była dosyć długa , pusta o tej porze. A pora była już nocna. Nagle za plecami usłyszałam kroki . I kogo zobaczyłam , to był kolega mojego chłopaka. Ach jak dobrze nie pójdę dalej sama. Znajomy mieszkał kilka domów za mną. Jakie było moje przerażenie , kiedy chwycił mnie obalił na ziemi. Nikt nie słyszał moich krzyków. A on gwałcił mnie a na zakończenie zakazał mówienia o tym nikomu. Minął miesiąc i wiedziałam jestem w ciąży. Byłam osobą uświadomioną w tym kierunku. Ukochany zerwał ze mną na wiadomość o moim błogosławionym stanie. Przez myśli przebiegało ,że pójdę usunę. Przekonania religijne i moja wiara nie pozwalały mi tego zrobić. Ale jak to będzie po narodzinach dziecka. Widok maleństwa za każdym razem będzie przypominał o chwilach przerażenia , bólu i wstydu. Co powiedzą rodzice na wiadomość o ciąży. Aco będą mówić ludzie na wsi. Jestem nie zamężna. Będę słyszeć panna z dzieckiem.
Znowu z naszej radości nie zostało śladu. Atak się cieszyłam na wieść że jestem nareszcie w ciąży. Pod moim sercem zamieszkało nowe , tak bardzo upragnione i wyczekiwane życie. Ile planów na snułam tego nikt nie wie. Partner po pocieszeniu mnie , stwierdził że będziemy próbować dalej aż do skutku. Nie chciałam tego słuchać. Byłam już zmęczona ,leczeniem i za każdym razem nadzieją że może tym razem się uda. Niestety moje marzenia znowu legły w gruzach. Inne kobiety zachodzą w ciąże , cieszą się , choć nie każda ma warunki do wychowywania dzieci. A ja mam domek , pomieszczenie na pokoik dla dziecka czeka , tylko wystarczy go urządzić .Lata lecą mój zegar biologiczny bije. Może za chwilę , z powodu wieku pozbędę się nawet nadziei ,na urodzenie dziecka. Jest jeszcze możliwość adopcji. Inne rozwiązanie nie wchodzą w grę. Małżonek , katolik pomimo że chce mieć potomstwo nie chce słyszeć o innych rozwiązaniach. Kościół zabrania , słyszę za każdym razem. Co ja mam zrobić . Jak urodzić zdrowe dziecko.
I znowu jestem w w ciąży. Mam już troje dzieci. Samych synów. Jeden to już prawie mężczyzna. Dwóch to bliźniaki Urodziłam przez cesarskie cięcie. Mieliśmy już nie mieć więcej dzieci. Mąż coś nie domaga na zdrowiu. Warunki materialne ciężkie .Ja nie pracuje,Chłopcy wymagali od samego porodu niezwykłej opieki. Lekarz po porodzie powiedział żebym nie zaszła w ciążę wcześniej jak za trzy lata. Atu dopiero minęło dwa. Mąż na wiadomość o moim stanie błogosławionym bardzo się ucieszył. Może wreszcie będzie córka. Nie podzielałam tej radości razem z mężem. Myślałam już o usunięciu niechcianej ciąży. Może to była moja wina nie zabezpieczałam się. Nie nie mogę całej winy brać na siebie. Partner też musi poczuwać się do odpowiedzialności za mój ciężarny stan. Poszłam do lekarza i rozpłakałam się .Panie doktorze co teraz będzie. Ja nie mogę a nawet nie chcę tego dziecka .A lekarz na to jest pani jeszcze młoda wychowa to dziecko. Nie chciał słyszeć o dokonaniu aborcji. Myślę sobie pójdę do innego , nie będzie prawił morałów.
Kobieta musi się przygotować do porodu. Jeżeli ma w domu małe pociechy musi zorganizować im opiekę. Mąż powinien sobie na ten czas zaklepać urlop w pracy. Powinien w tych ostatnich dniach ciąż być z żoną w domu. Może zdarzyć się ze akcja porodowa zacznie się wcześniej. Nie jest regułą że poród rozpocznie się wieczorem. Dziecko w każdej chwili może chcieć wyjść na świat. Dlatego kobieta nie może w tych dniach być sama w domu. Nie może być sama zwłaszcza z małymi dziećmi. Mąż może mieć taką pracę że nie zawsze dostanie urlop nawet ten zaklepany wcześniej. Wtedy pozostaje pomoc niezawodnej sąsiadki. Sąsiadka zaopiekuje się dziećmi do czasu powrotu pana do domu. Może też wezwać pogotowie albo taksówkę. Wszystko musi się odbyć sprawnie i szybko. Co jest bardzo ważne w przypadku drugiego czy trzeciego porodu. Pierworódki z reguły nie rodzą tak szybko. Istnieją przypadki że kobiety zmuszone są rodzić w samochodach .Ostatnio było głośno o porodzie w wozie strażackim. Dlatego jest ważne żeby rodząca na czas dotarła do szpitala.
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 12 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Blog o ciąży
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: